Kochane motylki. Serce mi pęka jak czytam Wasze komentarze…Wiem, co czujecie…Może na początku powinnam się przedstawić…Mam na imię Ewelina, jestem z Poznania i studiuję na 5 roku socjologii,…W sumie to nie wiem, co czujecie, ale mam przyjaciółkę, która zapewne czuje to samo, co Wy….Od roku cierpi na anoreksję…czasami zdaje sobie z tego sprawę…czasami jednak nie. Postanowiłam swoją pracę magisterską poświecić tematyce zaburzeń odżywiania, żeby, jak już skończę móc ją przedstawić mojej przyjaciółce…może to coś zmieni, …dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Jeśli byście mogły poświecić mi dosłownie 10 minut i odpowiedzi na anonimową ankietę, która oczywiście posłuży tylko do celów naukowych w mojej pracy, byłabym Wam bardzo wdzięczna.
Jeśli, któraś z Was chciałaby mi pomóc przesyłam link gdzie znajduje się ankieta. http://www.wbadanie.pl/ankieta/214287984/
W razie pytań podaję mój nr gg 3516673 bądź adres mailowy melissa@go2.pl
Z góry dziękuję za pomoc. Trzymajcie się!!!
Ewelina
Walcze z anoreksją juz 3 lata.Nie raz poddawałm sie terapii,jednak ta choroba cały czas powraca.Psycholodzy i psychiatrzy pomagają,jednak bez Boga nic nie byłabym w stanie zrobić.Zaczęłam sie modlić kiedy drugi raz byłam w szpitalu na leczeniu.Modle sie,chodze do Koscioła i to mi pomaga.Wiem,że Bóg kocha mnie taką jaką jestem i dla niego nie musze byc chuda żeby mnie kochał.Anoreksja to choroba wynikajaca m.in.z braku miłości,modląc sie do Boga otrzymuje tę miłosć której mi brakuje.Mysle że nigdy nie bede juz noramlna dziewczyną,bo z anoreksji nie mozna wyzdrowiec w 100%,ale dzieki wierze i modlitwie wiem że jestem w stanie znieść kolejne załamanie,terapie i Bóg bedzie mnie wspierał.
Dziewczyny opamiętajcie się.Bądźcie sobą a nie upodobniajcie się do znanych modelek i aktorek.Przecież możecie od tego umrzeć a w najlepszym wypadku nabawicie się nieodwracalnych uszkodzeń organizmu.Wierzcie mi i pamiętajcie:anoreksja zabija !!!!!!!!
Poznałam wielu dewiantów i ludzi o inteligencji głowonogów. Ty jednak się wyróżniasz. Jesteś tak chamski, że nawet nie wstydzisisz się swojej twórczośći w stylu “byłem motylem, ale utyłem” (Nie mam tu na myśli oczywiści problemów nowoczesnego społeczeństwa z utrzymaniem prawidłowej wagi lecz zwykłe wychowanie). Piszesz, że nie mieszkasz w Polsce, ale to nie usrawiedliwia twoich błędów. Sadzę również, że twoje wypowiedzi drastycznie obniżają poziom tej dyskusji. I może to dla ciebie nowość, ale Bóg, wiara i brak akceptacji własnego ciała to zagadnienia bardzo zbliżone i delikatne dla niektórych ludzi. Osobiście to powiem ci, że czytając twoje komentarze w duszy cieszyłam się, że wyjechałeś. I jeśli Bóg naprawdę nikogo nie obchodzi to dlaczego jest tyle religii i wyznań? Bóg istnieje w kazdym z nas, ale każdy nas nazywa go inaczej. Myślę również, że nigdy nie przytrafiło ci się nic złego. Dlatego tak łatwo jest ci mieszać z błotem wszystko to co ludzi odróżnia od zwierząt. Szkoda, że ty tego nie posiadasz. Wszpółczuję twojej rodzinie i tym, którzy przeszli lub przechodzą piekło anoreksji. Wiedzcie, że są ludzie, którzy wam pomogą.
to jest straszne ! ze czlowiek tak swiadomie wyniszcza swoje sialo zdrowie i organizm poto by byc “pieknym” tylko ze to jest zludzenie a nie piekno! ktory konczy sie zazwyczaj smiercia a co ja mam pwiedziec mam 22 latka o 5 lat cwicze trojboj silowy i mam 180cmm i 106kg wagi i jakos mi to nie przeszkadza ze jestme duzy ze nosze np inny rozmiar koszuli jak wszyscy czy spodni czy np sie ludzie namnie krzywo patrza ale niezwracam na ot uwagi bo zycie mamy tylko jedno i ono jest najwarzniejsze warzniejsze od opini lidzkich slow i opini opini moze byc kilka tysiecy a ZYCIE MAMY JEDNO i wykorzystajmy je jak najlepiej pozrawiam
Styczeń 1st, 2010 at 16:59
Kochane motylki. Serce mi pęka jak czytam Wasze komentarze…Wiem, co czujecie…Może na początku powinnam się przedstawić…Mam na imię Ewelina, jestem z Poznania i studiuję na 5 roku socjologii,…W sumie to nie wiem, co czujecie, ale mam przyjaciółkę, która zapewne czuje to samo, co Wy….Od roku cierpi na anoreksję…czasami zdaje sobie z tego sprawę…czasami jednak nie. Postanowiłam swoją pracę magisterską poświecić tematyce zaburzeń odżywiania, żeby, jak już skończę móc ją przedstawić mojej przyjaciółce…może to coś zmieni, …dlatego bardzo Was proszę o pomoc. Jeśli byście mogły poświecić mi dosłownie 10 minut i odpowiedzi na anonimową ankietę, która oczywiście posłuży tylko do celów naukowych w mojej pracy, byłabym Wam bardzo wdzięczna.
Jeśli, któraś z Was chciałaby mi pomóc przesyłam link gdzie znajduje się ankieta.
http://www.wbadanie.pl/ankieta/214287984/
W razie pytań podaję mój nr gg 3516673 bądź adres mailowy melissa@go2.pl
Z góry dziękuję za pomoc. Trzymajcie się!!!
Ewelina
Sierpień 10th, 2008 at 20:06
Walcze z anoreksją juz 3 lata.Nie raz poddawałm sie terapii,jednak ta choroba cały czas powraca.Psycholodzy i psychiatrzy pomagają,jednak bez Boga nic nie byłabym w stanie zrobić.Zaczęłam sie modlić kiedy drugi raz byłam w szpitalu na leczeniu.Modle sie,chodze do Koscioła i to mi pomaga.Wiem,że Bóg kocha mnie taką jaką jestem i dla niego nie musze byc chuda żeby mnie kochał.Anoreksja to choroba wynikajaca m.in.z braku miłości,modląc sie do Boga otrzymuje tę miłosć której mi brakuje.Mysle że nigdy nie bede juz noramlna dziewczyną,bo z anoreksji nie mozna wyzdrowiec w 100%,ale dzieki wierze i modlitwie wiem że jestem w stanie znieść kolejne załamanie,terapie i Bóg bedzie mnie wspierał.
Lipiec 3rd, 2008 at 20:26
co wy chcecie od anoreksji?
Czerwiec 24th, 2008 at 14:41
Dziewczyny opamiętajcie się.Bądźcie sobą a nie upodobniajcie się do znanych modelek i aktorek.Przecież możecie od tego umrzeć a w najlepszym wypadku nabawicie się nieodwracalnych uszkodzeń organizmu.Wierzcie mi i pamiętajcie:anoreksja zabija !!!!!!!!
Styczeń 5th, 2008 at 14:33
“Białasie”,
Poznałam wielu dewiantów i ludzi o inteligencji głowonogów. Ty jednak się wyróżniasz. Jesteś tak chamski, że nawet nie wstydzisisz się swojej twórczośći w stylu “byłem motylem, ale utyłem” (Nie mam tu na myśli oczywiści problemów nowoczesnego społeczeństwa z utrzymaniem prawidłowej wagi lecz zwykłe wychowanie). Piszesz, że nie mieszkasz w Polsce, ale to nie usrawiedliwia twoich błędów. Sadzę również, że twoje wypowiedzi drastycznie obniżają poziom tej dyskusji. I może to dla ciebie nowość, ale Bóg, wiara i brak akceptacji własnego ciała to zagadnienia bardzo zbliżone i delikatne dla niektórych ludzi. Osobiście to powiem ci, że czytając twoje komentarze w duszy cieszyłam się, że wyjechałeś. I jeśli Bóg naprawdę nikogo nie obchodzi to dlaczego jest tyle religii i wyznań? Bóg istnieje w kazdym z nas, ale każdy nas nazywa go inaczej. Myślę również, że nigdy nie przytrafiło ci się nic złego. Dlatego tak łatwo jest ci mieszać z błotem wszystko to co ludzi odróżnia od zwierząt. Szkoda, że ty tego nie posiadasz. Wszpółczuję twojej rodzinie i tym, którzy przeszli lub przechodzą piekło anoreksji. Wiedzcie, że są ludzie, którzy wam pomogą.
Styczeń 1st, 2008 at 00:23
to jest straszne ! ze czlowiek tak swiadomie wyniszcza swoje sialo zdrowie i organizm poto by byc “pieknym” tylko ze to jest zludzenie a nie piekno! ktory konczy sie zazwyczaj smiercia a co ja mam pwiedziec mam 22 latka o 5 lat cwicze trojboj silowy i mam 180cmm i 106kg wagi i jakos mi to nie przeszkadza ze jestme duzy ze nosze np inny rozmiar koszuli jak wszyscy czy spodni czy np sie ludzie namnie krzywo patrza ale niezwracam na ot uwagi bo zycie mamy tylko jedno i ono jest najwarzniejsze warzniejsze od opini lidzkich slow i opini opini moze byc kilka tysiecy a ZYCIE MAMY JEDNO i wykorzystajmy je jak najlepiej
pozrawiam